Do adwokata przychodzi biedna wdowa prosząc o poradę prawną. Po skończonej wizycie adwokat zażądał 100 zł. Ta drżącymi rękami wyjęła banknot z portfela i podała radcy. Ten jednak po wyjściu kobiety zauważył, że ta pomyliła się dając mu dwa sklejone banknoty stuzłotowe przez przypadek.
I wtedy stanął przed dylematem moralnym... Podzielić się ze wspólnikiem?
Losowe Dowcipy:
Czemu adwokatów chowają cztery metry pod ziemią?
- Bo ... Więcej
Kapral mówi do szeregowca:
- Masz żetony telefoniczne?... Więcej
Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta n... Więcej
Wypić jeszcze jedno piwo, czy nie? Brzuch mówi tak, głowa ni... Więcej
Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany rob... Więcej